To taka zajawka zajawki. Ola z Bartkiem są już w domu, ja ciągle w Zakopanym, liżę rany po naszym wczorajszym plenerze. :) Nasz plener odbył się w dwóch turach. Pierwsza blisko domu, chociaż nie nad morzem :), druga jak widać w górach. Warunki mocno niesprzyjające, ale i tak warto było. Ciekawe jak często turyści spotykają na szlaku parę młodą. Przebieranki za kamieniem, dyndające na plecaku wieszaki. Doceniam determinację :) Wkrótce większy materiał…
Plener ślubny w górach. Ola i Bartek na tatrzańskim szlaku.
Lipiec 27, 2011 - 15:01
Piękny kadr i wspaniałe miejsce na plener!
rozwiń ukryj 1 komentarz