
Zaczęliśmy mocno szablonowo, czyli Gdynia Orłowo — plaża. Wszystko wskazywało, że za chwilę lunie, a mieliśmy jeszcze pewne plany, więc za długo po plaży sie nie szwędaliśmy :) Po małych problemach formalnych, załatwieniu przepustek dostaliśmy się w końcu na teren gdyńskiej stoczni. Deszcz siekł nieubłaganie a Monika z Pawłem powoli zaczynali wątpić, czy coś jeszcze zdziałamy. Przed samym zachodem słońca […]


