
Próbka z pierwszego własnoręcznie wywołanego negatywu 6×6. Nie tak to sobie wyobrażałem, ale pewnie sam sobie jestem winien. Tania chemia, pośpiech, do tego skaner za 100zł. Negatyw to Ilford Delta 400 Pro, aparat Mamiya C330f. Słabo.. Tylko dlaczego jedyny sensowny skaner do 6×6 kosztuje 9000zł?
