Powarsztatowo…

… czyli z mocno mie­sza­nymi uczu­ciami. Niech ślad zostanie.

przez Michał Domarus

rozwiń ukryj 2 komentarzy

Kwiecień 9, 2010 - 13:13

Paweł - Mam dokład­nie to samo po warsz­ta­tach — mie­szane uczu­cia. W zasa­dzie z całego pro­gramu warsz­ta­tów zre­ali­zo­wany był tylko jeden punkt: “Część prak­tyczna – foto­gra­fo­wa­nie przez uczestników” :/

Kwiecień 9, 2010 - 13:20

Michał Doma­rus - Było źle. Har­mo­no­gram można zre­ali­zo­wać słabo, ale nie zre­ali­zo­wać go w ogóle to już …

Twój email pozostanie tylko do mojej informacji. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Coś nie zadziałało. Spróbuj jeszcze raz.