Powoli dochodzę do wniosku, że już bez sensu wspominać o tym, że: ‘to tylko zajawka’. Z oczywistych powodów na tym się zazwyczaj kończy, ale niech tam. Może później coś tutaj po prostu dokleję :)
Plener na wariata, niecałą godzinę przed zachodem słońca, w egzotycznej lokacji: ‘Dytmarów’. Dalej się już nie dało :)
Pan sprowadzający z pastwiska swoje kozy do końca nie mógł uwierzyć, że nie żartujemy z tymi zdjęciami, ale nie robił problemów. Niestety również podczas tego pleneru po raz pierwszy zostałem zwyzywany (z daleka) od najgorszych, kiedy chcieliśmy zrobić zdjęcia na tle pola słoneczników. No cóż. ‘Ludzie i ludziska’.



przez Michał Domarus
brak komentarzy