Sama rekonstrukcja bitwy była mało imponująca, ale lubię fotografować na imprezach szum, który dzieje się w ‘międzyczasie’.

Sama rekonstrukcja bitwy była mało imponująca, ale lubię fotografować na imprezach szum, który dzieje się w ‘międzyczasie’.

Aparacik za parę złotych, niby lekko, bezstresowo, ale efekty jednak nie powalają. Następnym razem zabieram średni format. Przy okazji polecam odwiedziny w restauracji Bury Miś …
Od jakiegoś już czasu zauważam, że zdarza mi się nie wziąć ze sobą lub nie wyciągnąć z torby aparatu. Nie z lenistwa, ale ‘ze strachu’. …
Z Renatą i Mariuszem poznaliśmy się w Gdańsku, ale ślub miał miejsce w Jędrzejowie, w klimatycznym Klasztorze Cystersów z XII wieku. Dla mniej oblatanych w …
« A Day at the Races.. noo prawie Kenia »
© 2012 Michał Domarus - Fotografia Ślubna Gdańsk
przez Michał Domarus
brak komentarzy