Dominika i Kamil na sesji narzeczeńskiej B&W w Gdyni

Sesja narzeczeńska w Gdyni
Cały wpis...

Wła­śnie przy­go­to­wuję mate­riał ze ślubu Domi­niki i Kamila. Na krótko przed ich ślu­bem spo­tka­li­śmy się na gdyń­skiej Polance Redłow­skiej na sesji narze­czeń­skiej. Upał i ostre słońce bar­dzo szybko prze­go­niły nas do pobli­skiego lasu, gdzie powstały nasze pierw­sze wspólne zdję­cia. Wyko­rzy­stali je w dniu ślubu jako m.in. ele­menty deko­ra­cji, co zawsze spra­wia mi wielką frajdę. Wybra­łem dla Was kilka czarno-białych zdjęć z tam­tej sesji.

Justyna i Michał — ślub cywilny w Sopocie

Gdańsk Osowa - plener
Cały wpis...

Justyna z Micha­łem ode­zwali się do mnie tak jak lubię, czyli na tydzień przed datą wyda­rze­nia :) Samemu trudno mi w to uwie­rzyć, ale po raz pierw­szy byłem w USC w Sopo­cie. Kole­dzy mieli rację, to fak­tycz­nie naj­ład­niej­szy z trój­miej­skich urzę­dów stanu cywil­nego. Po krót­kiej cere­mo­nii poje­cha­li­śmy na jesz­cze krót­szy ple­ner (i oczy­wi­ście na poczę­stu­nek) do restau­ra­cji Mali­nowy Ogród w Gdań­sku. Chciał­bym się podzie­lić z Wami kil­koma moimi ulu­bio­nymi kadrami z tego wyda­rze­nia. Wygląda na to, że aku­rat dziś mia­łem zajawkę na czarno-białe zdjęcia :)

Agata i Chris — sesja narzeczeńska w Sopocie

Zakochani na sesji na Monte Cassino
Cały wpis...

Z Agatą i Chri­sem spo­tka­li­śmy się w Sopo­cie żeby omó­wić szcze­góły ich ślubu. Prze­ga­da­li­śmy strasz­nie dużo czasu, który zresztą bar­dzo szybko i przy­jem­nie zle­ciał. Tro­chę ‘przy oka­zji’, zro­bi­li­śmy kilka zdjęć w oko­licy sopoc­kiego mola. Do zoba­cze­nia w sierpniu! :)

Japonia — Kyoto, Nara, Hiroshima, Miyajima, Hakone, Tokyo

20131105_093949
Cały wpis...

Weekend w Londynie

20140208_170019
Cały wpis...

To nie był mój pierw­szy wyjazd do Lon­dynu. Mimo to ‘pole­cia­łem’ foto­gra­ficz­nie jak zwy­czajny tury­sta. I nie żałuję :)

Jak zwy­kle na takich wypa­dach, wszyst­kie zdję­cia zro­bi­łem Fuji X-E2 z obiek­ty­wami 18/2.0 i 35/1.4. X-E1 jest na sprzedaż!

Marta i Kamil — zdjęcia ze ślubu — Gdynia Wielki Kack

Plener ślubny w Gdyni Orłowie
Cały wpis...

Wspo­mi­nek z minio­nego sezonu ciąg dalszy :)

Zde­cy­do­wa­nie subiek­tywny wybór kadrów ze ślubu i ple­neru Marty i Kamila. Pozdrawiam!

Ślub: kościół pw. św. Waw­rzyńca — Gdy­nia Wielki Kack
Wesele: Dwór Kaszub­ski Magnat — Bojano
Ple­ner: Gdy­nia Orłowo

Velka Fatra, Słowacja — Súľov-Hradná

20131005_134156BLOG
Cały wpis...

W paź­dzier­niku 2013 wybra­li­śmy się z kole­gami na dosyć spon­ta­niczny wyjazd w góry. W przed­dzień wyjazdu jesz­cze nie wie­dzie­li­śmy dokąd tak dokład­nie poje­dziemy. Już paku­jąc się do samo­chodu wybór padł na Velką Fatrę w Sło­wa­cji. Zdję­cia tro­chę się nale­żały na dysku. Dziś tro­chę z przy­padku je odna­la­złem i udało mi się wybrać kilka co cie­kaw­szych kadrów z pierw­szego dnia. Roz­grzew­kowa runda po całej nocy za kół­kiem w oko­licy mia­steczka Súľov-Hradná.

Wszyst­kie zdję­cia wyko­nane za pomocą Fuji X-E1, który jak zwy­kle budził zainteresowanie :)

Ślub w Katedrze Oliwskiej — Patrycja i Marcin

Łzy Pani Młodej podczas błogosławieństwa
Cały wpis...

Wzru­sza­jący ślub w Kate­drze Oliwskiej …






Póź­niej bawiono się hucz­nie na przy­ję­ciu wesel­nym w Villa Pal­la­dium w Gdań­sku, ale to już histo­ria dostępna tylko dla wybranych :)

Lucyna i Daniel — reportaż ze ślubu w Gdańsku

Tęcza po ślubie
Cały wpis...

No i co, że tro­chę popa­dało? Pogoda zre­wan­żo­wała się Nowo­żeń­com piękną tęczą.

Cere­mo­nia: Kościół pw. Zmar­twych­wsta­nia Pań­skiego, Gdańsk Strzyża
Przy­ję­cie: Hotel Złoty Staw w Borkowie

Do końca przy­ję­cia uśmiech nie scho­dził mi z twa­rzy. Dla­czego? Dzięki zespo­łowi Pil­wiń­ski Band. Podej­rze­wam, że nie wszyst­kim musi paso­wać ten rodzaj humoru, ale goście bawili się przed­nio a ja byłem zachwycony. ;)

Kilka kla­tek z tego ślubu…

Pozowane zdjęcia w trakcie dnia ślubu

„Niee.… nie chcemy.”

Fak­tycz­nie, idea foto­re­por­tażu i nie inge­ro­wa­nia w prze­bieg dnia kłóci się z orga­ni­za­cją pozo­wa­nej sesji, w ‘sta­rym stylu’. Dla­tego też jako regułę przy­ją­łem, że jeśli nie zostało to usta­lone wcze­śniej, nie zawra­cam Wam (niczym) głowy w dniu ślubu. Z dru­giej strony, w natłoku atrak­cji ten temat może zwy­czaj­nie nie wpaść Wam do głowy, więc…

Czy warto?

Moim zda­niem jed­nak zde­cy­do­wa­nie tak. Jako pierwsi upo­mną się o te zdję­cia Wasi rodzice i dziad­ko­wie. Wam też w któ­rymś momen­cie zacznie ich bra­ko­wać. Oczy­wi­ście jest pra­wie pewne, że będzie­cie mieli wspólne zdję­cie z rodzi­cami czy to w trak­cie podzię­ko­wań czy tańca, ale to nie typowe zdję­cia ‘do ramki’. Nie byłoby tematu, gdyby nie nie­jed­no­krot­nie sły­szane przeze mnie przy odbio­rze albu­mów: „Jed­nak szkoda, że nie zro­bi­li­śmy tych zdjęć z rodzicami.”

Jak to wygląda?

Daj­cie mi znać naj­le­piej przed ślu­bem, lub ew. w trak­cie przy­go­to­wań, że macie ochotę na takie zdję­cia. To tyle wyma­ga­nego zaan­ga­żo­wa­nia z Waszej strony. Oce­nię moż­li­wo­ści i ew. ustalę z wami wstęp­nie w któ­rym momen­cie dnia naj­le­piej zor­ga­ni­zo­wać taką sesję. Kiedy już nadej­dzie odpo­wied­nia pora i miej­sce będzie gotowe, zabiorę Was i naj­bliż­szych na miej­sce akcji.

Kiedy? Czyli czy będzie na to czas?

Wszystko zależy od prze­biegu dnia, ale ten czas ZAWSZE można zna­leźć. Ważna też jest pora dnia, będę sta­rał zor­ga­ni­zo­wać sesję przy naj­lep­szym świe­tle. Kilka przy­kła­do­wych opcji to:
– sesja po przy­go­to­wa­niach, przed wyjaz­dem do kościoła
– sesja po cere­moni. Dobre roz­wią­za­nie, żeby dać gościom czas na dojazd na przy­ję­cie.
– sesja w trak­cie przy­ję­cia weselnego

Jeśli mówimy o naj­bliż­szej rodzi­nie czyli rodzi­cach, rodzeń­stwie, senio­rach i np. świad­kach cała sesja potrwa ok. 15 minut, pew­nie krócej.

Gdzie? Czy będzie dobre miejsce?

Na pewno. Sesje sta­ram się orga­ni­zo­wać na zewnątrz, ze względu na naj­lep­sze świa­tło. Jeśli nie będzie moż­li­wo­ści sfo­to­gra­fo­wa­nia Was w oko­licy domu, np. w ogro­dzie, więk­szość sal wesel­nych zapew­nia odpo­wied­nie oto­cze­nie do tego typu zdjęć. Jeśli nie dopi­sze nam pogoda, z powo­dze­niem można zaaran­żo­wać miej­sce do takich zdjęć gdzieś we wnętrzach.

Co o ty myślicie?

Jak zawsze są plusy i minusy. Wydaje mi się, że jed­nak wię­cej plu­sów. Jeśli nawet stwier­dzi­cie, że nie chce­cie w dniu ślubu zawra­cać sobie głowy zdję­ciami, to przy­naj­mniej teraz będzie­cie mieli świa­do­mość z czego zre­zy­gno­wa­li­ście. Jeśli jed­nak Was prze­ko­na­łem, koniecz­nie mi o tym powiedzcie :)

Google+